sobota, 12 listopada 2011

alone and unreal

Szary Renault kiedy stałam na rogu Miodowej i paliłam papierosa. Był późny wieczór, zimno, a to cholerne szare Renault przejechało szybko, prawie niezauważalnie, skręcając w stronę Placu Nowego. No i kurwa miałam w glowien świeczkę w Esze i pierdolonego łososia z suszonymi pomidorami. Kolejny papieros i nigdy więcej grilowanego łososia z suszonymi pomidorami i tymiankiem.


niedziela, 6 listopada 2011

spotting

"Wybrać życie,prace, sławę, rodzinę, wypasiony telewizor, pralkę, samochód, kompakt i otwieracz do puszek. Wybrać zdrowie, zdrowe żarcie, ubezpieczenie, kredyt, dom, przyjaciół, dres, torbę, garnitur z bogatej oferty, samodzielność i pytanie: Kim Ty, kurwa, jesteś?! Wybrać kapcie, gazetę, telewizor, niejadalne żarcie.
I tak zdechniesz w zasranym wyrku zostawiając smród, który wąchać będą Twoje bachory. Wybrać przyszłość, życie...

...i po co...?

Wybrałem cos innego. Dlaczego? Tak sobie."

wtorek, 1 listopada 2011

Herbata w niepasujących filiżankach.

Eszeweria o 1 w nocy. Plątanina emocji. W powiedział: ukoronowanie radości dzisiejszego wieczoru. Kraków o 1 w nocy. Iskrzący od świec.

Nie dla mnie. Dla mnie to był jedynie początek całkowitej nieradości.